Jak być dobrym przywódcą? O służebności i pokorze.

Dzisiejszy wpis będzie poświęcony pewnej rzeczy, która chroni lidera przed tzw. wypaleniem oraz wyczerpaniem duchowym. Zanim jednak do niej przejdziemy, warto odpowiedzieć sobie na pytanie – co to jest dobry przywódca? Kiedy przywódca jest dobry?

Poszukując odpowiedzi na to pytanie doszedłem do wniosku, że dobry przywódca to ten, który potrafi skutecznie wywierać wpływ na innych, a także wytrzymać w swojej roli, nie wyniszczając siebie i swojego otoczenia. Jeżeli chodzi o pierwszą cechę (wywieranie wpływu), to jest ona zależna w dużej mierze od wiedzy i konkretnych umiejętności związanych przede wszystkim z inteligencją emocjonalną, których można się wyuczyć. Nieprawdą jest więc stwierdzenie, że przywódcą trzeba się urodzić. Przywództwa można się uczyć.

Z kolei tym, co warunkuje kondycję duchową lidera jest postawa, jaką przyjmuje. Używając słowa „postawa” mam na myśli sposób postrzegania swojej roli przez lidera, a także motywację, dla której chce on przewodzić ludziom. W tym miejscu chcę Ci zaproponować postrzeganie przywództwa jako służby innym ludziom. Alternatywą dla służby jest żądza władzy i chęć dominowania nad innymi. Są to jednak o tyle niebezpieczne pobudki, że (1) mogą wywoływać destrukcyjne skutki oraz (2) uzależniają. Z żądzą władzy jest podobnie jak z każdym innym narkotykiem – w wyniku adaptacji z czasem potrzebne są coraz większe dawki, aby wywołać ten sam efekt satysfakcji. Lider uzależniony od dominowania nad innymi będzie więc w coraz większym stopniu przywiązany do swojej słabości, co może się objawiać chęcią ciągłego poszerzania swoich wpływów i pojawienia lęku związanego z utratą kontroli. Lęk ten może go popychać do różnych, mniej lub bardziej niebezpiecznych, kroków.

Jako lider spróbuj być sługą dla swojego otoczenia – ludzi, za których czujesz się odpowiedzialny. Taka postawa uchroni Cię przed uzależnieniem od władzy i sprawi, że będziesz bardziej odporny na wewnętrzne podszepty i załamania psychiczne. Poczucie służby pomoże Ci również odnaleźć misję w tym, co robisz. Z kolei dostrzegając misję w swoim działaniu oddalisz od siebie ryzyko tzw. wypalenia zawodowego, czyli utraty motywacji.
Bardzo znamienne są tutaj słowa Jezusa Chrystusa:

„Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich!” (Mk 9, 35).”

Jednym z wciąż niedocenianych zasobów wynikających z postawy służebnej jest…pokora. Chociaż przywództwo większości ludzi kojarzy się raczej z pewnością siebie, czy wręcz arogancją, to lider bez pokory jest jak kolos na glinianych nogach. Pokora jest zasobem, który pozwala przywódcy:

  • lepiej wykorzystać swoje talenty – umiejętność wyciszenia się i odrzucenia oczekiwań pozwala liderowi spojrzeć w głąb siebie, a w konsekwencji dokładniej poznać swoje unikalne zasoby, którymi może budować autorytet otoczenia
  • szybciej się uczyć – w rozwoju bardzo ważna jest świadomość swojej…niewiedzy. Poczynienie postępów w jakiejś dziedzinie zawsze wymaga wcześniejszego uświadomienia sobie własnego braku, co ludziom niepokornym może przychodzić z trudnością. Przywódca, który chce zachować swoją funkcję, musi dbać o swój nieustanny rozwój
  • zjednywać sobie ludzi – pycha i arogancja jest efektem umieszczenia siebie w centrum, a to najprostsza droga do zniechęcenia do siebie ludzi. Pokora w tym aspekcie polega na chęci poznania drugiego człowieka, jego motywacji i emocji – a to właśnie jest prawdziwa władza, dzięki której przywódca może skuteczniej wywierać wpływ na innych i zatrzymać ich przy sobie na dłużej. To niesamowicie otwiera ludzkie serca.

Podsumowując – postawa jest więc tym elementem, który przesądza o długotrwałym sukcesie lidera, rozumianym jako sposób oddziaływania na emocje własne i otoczenia.

Jeżeli pragniesz być liderem, to gorąco Cię zachęcam do postrzegania przywództwa jako służby drugiemu człowiekowi. W ten sposób nie tylko otworzysz sobie dostęp do niezwykle cennych zasobów pokory, ale też łatwiej odkryjesz misję w swojej pracy, odczuwając wzrost satysfakcji i spełnienia.

W ramach ćwiczenia odpowiedz sobie na pytanie: w jaki sposób moja firma (praca) służy innym ludziom?

Comments are closed.